premiera Morderstwo w Orient Expressie

Morderstwo w Orient Expressie
reżyser: Kenneth Branagh | gatunek: Dramat; Kryminał
grają: MULTIKINO

premiera Cicha noc

Cicha noc
reżyser: Piotr Domalewski | gatunek: Obyczajowy
grają: HELIOS

premiera Coco (dubbing)

Coco (dubbing)
reżyser: Lee Unkrich, Adrian Molina | gatunek: Animowany; Familijny
grają: HELIOS

premiera Tom of Finland

Tom of Finland
reżyser: Dome Karukoski | gatunek: Biograficzny; Dramat
grają: HELIOS

premiera Totem

Totem
reżyser: Jakub Charon | gatunek: Dramat; Sensacyjny
grają: MULTIKINO

 

 Recenzje

 
Dyskusja: "Syn Szawła"
Rafał Kaplita: Pozwolisz, że dziś będę wyłącznie pytającym. Pytanie pierwsze, trochę retoryczne: dlaczego ten film jest ważny?

Dominik Nykiel: Otóż film ten jest ważny przynajmniej z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na bliską nam Polakom tematykę - Holokaust. Po drugie, ze względu na samą - już tylko z opisu - mrożącą krew w żyłach historię: "Pracujący w krematorium więzień Auschwitz rozpoznaje wśród zwłok ciało swego syna. Za wszelką cenę, na przekór obozowej rzeczywistości, pragnie go godnie pochować". Po trzecie, ze względu na to, w jak niespotykany dotąd sposób – jeśli chodzi o ten temat – została sfilmowana ta historia. Po czwarte, jest to kolejny film - chociażby po "Liście Schindlera" Stevena Spielberga - o tej tematyce, który uzyskał właśnie nominację do Oscara; w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego, bo mamy do czynienia z produkcją węgierską. Po piąte, to reżyserski debiut, co dodatkowo w tym wszystkim jest wyjątkowe, bo "Syn Szawła" i jego twórca dostał Złotego Globa i trzy nagrody w Cannes. I na obecną chwilę – po szóste, bo mamy w nim nie tylko polski, ale aż lokalny akcent - epizodyczną rolę zagrał w nim Kamil Dobrowolski, aktor rzeszowskiego teatru Maska, którego osobiście znamy. Bo gościł już na naszych dekaefowskich spotkaniach i dyskusjach.
 
RK: Powodów tego, by go nie przeoczyć jest faktycznie wiele, pytanie więc, jakie są powody, by go cenić i nagradzać?

DN: Nagrody to, tak naprawdę, sprawa drugo-, a może i nawet trzeciorzędna. I do nagród trzeba podchodzić z dużym dystansem. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo często to one właśnie sprawiają, że widzowie zwracają uwagę na dany film. Na "Syna Szawła" nie należy patrzeć przez pryzmat nagród, lecz przez pryzmat problemu, jaki porusza i sposobu,
w jaki to robi.

RK: Co konkretnego masz na myśli?

DN: Mam na myśli to, że mamy do czynienia z historią o Zagładzie, o masowym ludobójstwie, w której bohaterem jest JEDNOSTKA, tytułowy Szaweł, i to, że próbuje on odnaleźć w sobie jakiś ludzki pierwiastek, który zatracił się w nim przez to, do czego został zmuszony i na co musiał patrzeć. W dodatku sposób, w jaki ta opowieść została przedstawiona - taki namacalny, bezpośredni, dosadny i "od środka"; jakbyśmy w tym sami uczestniczyli; który wręcz odbiera się wszystkimi zmysłami, co sprawia, że takiego filmu fabularnego o Holokauście jeszcze nie było. 

RK: A jak oceniasz zachowanie tego bohatera? Pozytywnie, czy wręcz odwrotnie, np. ze względu na jego swoisty egoizm w sytuacji?

DN: Owszem, egoistycznie. Ale naprawdę jestem w stanie zrozumieć decyzję naszego bohatera. Nawet, jeśli jego motywy były nieracjonalne (bo i takie zarzuty się pojawiają), mając za nic tzw. większe dobro, niejako poświęcając "żywych dla martwego", co słyszmy w filmie, to jednak trzeba wziąć pod uwagę te specyficzne warunki, w jakich przyszło mu funkcjonować. Warunki, których nie można sobie wyobrazić i na dodatek nie można ich do niczego równie przerażającego porównać. Przy czym ocena zachowania Szawła, jak dla mnie, nie jest i chyba nie będzie jednoznaczna. Bez względu na to, z której strony się popatrzy na to, co zrobił. 

RK: W takim razie, o czym jest to film?

DN: Myślę, że mimo wszystko jest to film o próbie ocalenia w sobie resztek człowieczeństwa i tego, co się z nim wiąże: godności i duchowości; a także o próbie oczyszczenia sumienia i odpokutowania za udział - machinalny, niczym robot, bez słowa sprzeciwu - w prowadzeniu ludzi na tak bestialską śmierć. Bo przecież Szaweł prowadzi tysiące ludzi do komór gazowych. Robi to szybko i posłusznie - bo nie ma innego wyjścia - ale z mocno zaciśniętymi ustami i wyczuwalną w nim nerwowością. A potem wyciąga te tysiące trupów i zmywa z podłogi i ze ścian krew zmieszaną z fekaliami. Jest to tym bardziej przerażające, że prawdziwe...

RK: Ale czy nie uważasz, że zachowanie tego bohatera, a co za tym idzie - treść filmu, działa trochę na zasadzie sytuacji: oto, owszem, mężczyzna jadący samochodem ocalił kota przed przejechaniem, albo przynajmniej starał się to zrobić, ale jednocześnie zabił przy tym swoją rodzinę poprzez wjechanie do fosy i uderzenie w mostek przepustowy? To jest oczywiście przejaskrawienie sytuacji, w dodatku ja też nie mówię, że Szaweł kogoś morduje, ale na mord naraża. Czy to jest humanistyczne? Czy można tu wszystko zrzucić na warunki obozowe? Czy jego zachowanie faktycznie zasługuje na uznanie?

DN: Na uznanie i poklask - to nie wiem... Ale na zrozumienie, szacunek i pewnie współczucie -  już tak. Obozowa rzeczywistość, a już szczególnie nieludzka praca, którą Szaweł musiał wykonywać, to sytuacja tak ekstremalna, że tego nie sposób sobie wyobrazić. Żeby to w pełni zrozumieć, trzeba by to samemu przeżyć. Wyobraź sobie, co musiał czuć i co musiało dziać się w głowie takiego człowieka, który był w oddziale Sonderkommando i przez cztery miesiące był zmuszony brać udział w ludobójstwie. I jeszcze po tym ludobójstwie sprzątać. A jakby tego było mało, to wiedział, że czeka go dokładnie to samo...

RK: Z tego, co pamiętam, mówiono do niego, że jeszcze cztery miesiące i go zamordują, a co za tym idzie on, dopiero co, rozpoczynał swoją rolę w Sonderkommando, a za tym znów idzie pytanie – czy był w stanie się tak szybko spaczyć? Mówi się, że jego zachowanie oznacza odkupienie, zadośćuczynienie, ale czy to nie jest w tym przypadku naciągane? Mężczyzna postanawia pochować martwego chłopca kosztem wielu innych żyć w obozie. Czy to nie jest nieludzkie i wręcz zbliżające go do jego oprawców?

DN: Chce pochować jedną osobę na tysiące istnień, które przy jego udziale zostały zagazowane, spalone, a następnie ich prochy zostały wrzucone do rzeki. Jak dla mnie jego zachowanie jest próbą zachowania jakiejś namiastki ludzkich odruchów oraz przywrócenia i upozorowania, choćby na chwilę, „normalności” w tym nienormalnym świecie, w którym przyszło mu funkcjonować. Bo życiem tego nazwać nie można. Ale nie porównałbym tego czynu, to czynów jego oprawców. Owszem, jak już powiedziałem, ta postawa może i nie jest w porządku, może i nie jest godna wielkich pochwał, ale i tak przez pryzmat tego, co dzieje się wokół, daje poczucie jakiejś przyzwoitości. 

RK: Większość filmu skonstruowana jest tak, że na pierwszym, bardzo bliskim planie mamy bohatera, a w zasadzie tylko i wyłącznie niego, natomiast całe jego otoczenie jest zazwyczaj nieostre. Dodając do tego bardzo wąski format obrazu, nasuwa się kolejne pytanie: co oznaczać ma tego typu forma?

DN: Zdecydowanie – i po pierwsze - chodzi tu o skupienie się na tym właśnie bohaterze i jego działaniach. Zauważ, że akcja „Syna…” jest niesamowicie dynamiczna. Szaweł jest w ciągłym ruchu, ciągle w biegu, ciągle dokądś pędzi. A my razem z nim. Bo przecież ma on swój cel, swoją samobójczą misję. Wyczuwa się przy tym ogromną nerwowość, presję i przerażenie, które i mnie się udzieliło. A po drugie, chodzi tu o klaustrofobiczność i duszność tej narracji. W ten sposób reżyser wraz z operatorem, który swoją drogą na ostatnim Camerimage odebrał Brązową Żabę za zdjęcia, oddają grozę tej ludzkiej tragedii, dziejącej się wokół, jednocześnie zostawiając pole dla wyobraźni. Trzeba tu dodać, co jest wielką wartością „Syna…”, że chociaż film opowiadania o masowym mordowaniu ludzi, to nie epatuje przy tym drastycznymi scenami. 

RK: Chcesz przez to powiedzieć, że uderzający film o wojennej zagładzie obozowej jest jednocześnie znośny w przekazie? W sensie – osoby o słabych nerwach mogą wyzbyć się obaw przed seansem?

DN: Odbiór takiego filmu, to naprawdę sprawa bardzo indywidualna. Na pewno nie postawi on dojrzałego widza obojętnym. Ale bać się go nie należy. Należy go obejrzeć. Bo „Syn Szawła” to ważne dzieło i tym samy filmowa lektura obowiązkowa.

 
Tagi: Syn Szawła , Dominik Nykiel , Rafał Kaplita , recenzja , dyskusja
Data wprowadzenia: 2016-01-23
 

 Komentarze

 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Kingsman: Złoty krąg
(Akcja; Komedia USA, Wielka Brytania)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali (mała sala)
(Dramat Polska)

Kino Konesera: Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: piątek, 24.11.2017 r.

HELIOS

Cicha noc 12:30, 19:30,
Coco (dubbing) 10:15, 15:45, 18:00,
Listy do M. 3 09:30, 12:45, 15:30, 18:30, 21:00,
Najlepszy 10:00, 17:00, 20:15,
Tarapaty 10:00,

HELIOS Galeria

Cicha noc 13:30, 18:45, 21:00,
Coco (3D, dubbing) 11:00, 13:45,
Coco (dubbing) 10:00, 11:30, 13:00, 15:45, 18:30,
Listy do M. 3 09:00, 10:30, 13:00, 15:30, 16:30, 18:00, 20:30, 21:15,
Morderstwo w Orient Expressie 14:15, 16:00, 20:00,
Najlepszy 14:15, 17:00, 19:30, 22:00,

MULTIKINO

Botoks 22:20,
Cicha noc 13:00, 15:25, 17:50, 20:15, 22:30,
Coco (3D, dubbing) 11:50, 14:35,
Coco (dubbing) 10:05, 11:00, 12:50, 13:45, 15:35, 17:20, 18:20,
Emotki. Film (dubbing) 10:20, 11:20,
Liga Sprawiedliwości (napisy) 12:35, 17:55, 20:30,
Listy do M. 3 10:10, 12:15, 13:30, 15:00, 15:55, 16:30, 17:30, 18:30, 19:00, 19:30, 20:05, 20:55, 21:30, 21:55, 22:30,
Morderstwo w Orient Expressie 12:40, 15:10, 17:40, 20:10,
Najlepszy 12:30, 14:40, 17:05, 19:55,

ZORZA

Cicha noc 12:00, 20:50,
Listy do M. 3 14:00,
Najlepszy 18:40,

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.