premiera Jaskiniowiec (dubbing)

Jaskiniowiec (dubbing)
reżyser: | gatunek: Animowany; Przygodowy
grają: HELIOS

premiera Czwarta władza (napisy)

Czwarta władza (napisy)
reżyser: Steven Spielberg | gatunek: Dramat
grają: MULTIKINO

premiera Kształt wody (napisy)

Kształt wody (napisy)
reżyser: Guillermo del Toro | gatunek: Fantasy
grają: MULTIKINO

premiera Jeszcze nie koniec (napisy)

Jeszcze nie koniec (napisy)
reżyser: Xavier Legrand | gatunek: Dramat
grają: ZORZA

Jeszcze nie koniec (napisy)

ENEMEF: Maraton z Więźniem Labiryntu ENEMEF: Maraton z Więźniem Labiryntu z premierą najnowszej części "Lek na śmierć" to epickie wydarzenie specjalnie dla fanów hitowej serii oraz miłośników dobrego, pełnego przygód i zagadek kina science fiction. 

Jeszcze nie koniec (napisy)

Sprawdźcie lutowy repertuar KLAPS’a Przed nami kolejny miesiąc z dobrym filmem w WDK. Zobaczcie co przygotował dla Was DKF Klaps na luty.

Jeszcze nie koniec (napisy)

ENEMEF: Noc Horrorów - Antywalentynki ENEMEF: Noc Horrorów - Antywalentynki to już coroczna tradycja fanów mrocznej strony kina. Tuż po przepełnionych różem, słodkościami i filmami o miłości Walentynkach w kinie spotkają się fani mocnych wrażeń, aby przez całą noc celebrować swoje święto - Antywalentynki! 

 

 Recenzje

 
Recenzja filmu "Dyktator"
Kto widział chociaż jeden film Sachy Barona Cohena (np. „Brüno”, Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej” lub „Ali G”), ten wie, jakim arsenałem – jak to mówi moja koleżanka z pracy – dowcipasów dysponuje ten aktor, scenarzysta i producent w jednym. Bynajmniej nie są to żarty na tzw. poziomie, czyli wyszukane, przyzwoite, smaczne i politycznie poprawne. Czymś takim Cohen się nie hańbi, bo wie, że tym, czyli tzw. grzecznym i kulturalnym wizerunkiem, nie zdobędzie sobie sympatii i uwielbienia publiczności. Chociaż zdarza mu się zagrać rolę, poprzez którą jego bohater nikogo nie obrazi, to jednak są to rzadkie wyjątki. Na tle całej jego filmografii można je porównać do jednej klatki w filmie, którą oko nie wyłapie, ale mózg gdzieś tam zarejestruje. Taką filmową „klatką” w dorobku aktorskim Cohena jest rola dozorcy stacji kolejowej w nominowanym do Oscara w aż 11 kategoriach (ostatecznie zdobył 5 statuetek) filmie „Hugo i jego wynalazek” Martina Scorsese.

W najnowszym „Dyktatorze”, którego aktor wyprodukował i do którego współtworzył scenariusz (a ten podobno został zainspirowany książką napisaną przez Saddama Husseina), ponownie wchodzi w skórę prześmiewcy wszystkiego i wszystkich. Tym razem wciela się w postać tytułowego dyktatora, Generała Admirała Haffaza Aladeena, który sprawuje władzę absolutną w swoim ukochanym północnoafrykańskim państwie o nazwie Wadiya. Jest władcą nie byle jakim, bo sam sobie przyznaje wszelkie nagrody – czy to sportowe, czy to filmowe; decyduje o ostatecznym kształcie głowicy tajnej broni atomowej (czerpiąc swoją wiedzę z kreskówek); sypia z kim tylko zapragnie – kobietami i mężczyznami, gwiazdami filmu i muzyki, ale też z anonimowymi prostytutkami (ma wielką ścianę pamiątkowych zdjęć swoich seksualnych „podbojów”); a kto mu się sprzeciwy lub tak po prostu nie spodoba, bo np. niechcący zajdzie mu drogę – każe ściąć mu głowę. A nade wszystko pilnuje tego, by w jego państwie na nastała demokracja, bo to oznaczałoby koniec jego samouwielbionych rządów.

Oczywiście fabuła rozwija się bardziej, gdyż sprawy w życiu Aladeena nieco się komplikują, szczególnie, że o wprowadzeniu demokracji marzy najbliższy doradca i szef Tajnej Policji, Wuj Tamir (Ben Kingsley), który spiskuje przeciwko swojemu władcy. Ale nie o streszczenie tu chodzi i opowiadanie o przygodach dyktatora w Ameryce, do której przenosi się akcja i gdzie ów dyktator pierwszy raz w życiu zakochuje się. Chodzi tu o ocenę filmu, która do łatwych nie należy. Dlaczego? Ponieważ ta zależy od wielu czynników. A te będą ze sobą współgrać lub wzajemnie wykluczać się.

Ci, którzy przywykli i zaakceptowali poczucie humoru Cohena, prawdopodobnie nie będą jego najnowszym filmem rozczarowani. Celowo używam tutaj słowa „prawdopodobnie”, ponieważ nie każdy dowcipas aktora w swej nieprzyzwoitości jest na tyle przyzwoity i trafny, że można go uznać za dobry i pełen sytuacyjnego wyczucia. No bo, co powiedzieć o scenie, w której dyktator i jego ukochana splatają w miłosnym uścisku swoje dłonie w…waginie rodzącej właśnie kobiety? Albo o scenie, w której główny bohater, wisząc na linie wysoko nad ulicą, aby zmniejszyć wagę, wyrzuca z siebie kilkudniowy stolec (wynik zatwardzenia), który trafia kobietę idącą chodnikiem. Inna z mało smacznych scen, to ta, w której odcięta głowa narkotykowego bossa służy do... „robienia sobie dobrze” przez dyktatora. Czy mam jeszcze wymieniać? A jednak w tej zbieraninie takich i owych żartów znajdują się i te, które można uznać za „mistrzowskie”, ale niekoniecznie można je w pełni akceptować. Jak chociażby scenę w helikopterze z parą staruszków podziwiających Nowy Jork w całej okazałości, w której Aladeen i jego pomocnik-naukowiec (niegdyś – oczywiście – przeznaczony do ścięcia) straszą tych dwoje, rozmawiając między sobą po (pseudo)arabsku i co rusz wymawiając nazwisko Osamy bin Ladena lub pokazując coś, co kojarzy się z zamachami i wprawia w przerażenie Bogu ducha winnych ludzi. Jak widać po latach i największe tragedie tego świata mogą stać się obiektem żartów. Tym bardziej w wykonaniu Cohena.

A co z osobami, które do tej pory nie poznały wcieleń Sachy? Są trzy opcje. Przedstawię je na przykładach.

Pierwszy przykład dotyczy mojego ojca, który niegdyś przeczytał pozytywną ocenę filmu „Borat” i zapragnął go obejrzeć. Gdy już dostał ode mnie płytę z filmem, nie wytrwał do końca seansu. Skomentował, rzecz jasna, poziom humoru, którego on nie preferuje, czyli mocno obleśny, i na tym zakończyła się jego przygoda z filmowym widzeniem świata według tego aktora. I takich ludzi (widzów) jak mój ojciec może być (jest i będzie) więcej, którzy doszli do pewnego wieku, kiedy człowieka bawi tylko to, co naprawdę śmieszne. Dlatego, jeśli ktoś z Państwa nie akceptuje tzw. świńskich żartów, a przy tym doszedł do „tego wieku”, o którym wspominam wyżej, to może bez wyrzutów sumienia dać sobie spokój z „Dyktatorem”, bo ten Was raczej nie rozbawi, a tylko niepotrzebnie wywoła pewien rodzaj zmieszania i może nawet niesmaku. A przecież nie o to chodzi w chodzeniu do kina.

Drugi przykład (i sytuacja) dotyczy mojego kolegi (oczywiście dużo młodszego od mojego ojca), który wcześniej nie widział żadnego filmu z Cohenem, ale obejrzał ostatnio „Dyktatora”. Z filmu wyszedł zachwycony i stwierdził – co powiedział mi na drugi dzień po seansie - że to film, który „był mu potrzebny” i „dawno już tak głośno się nie śmiał”. Najzwyczajniej w świecie „Dyktator” spełnił u niego funkcję odmóżdżającą i dał wytchnienie po ciężkich i wyczerpujących psychicznie dniach w pracy. Bo to właśnie taki film, który nie wymaga wysiłku intelektualnego i daleki jest od tzw. kina ambitnego.

Trzeci przykład odnosi się do wspomnianej koleżanki „od dowcipasów”, która po „Dyktatorze”, nieco skrzywiona, powiedziała: „Wiesz, jakiego typu są to dowcipasy”. Tym jednym zdaniem dała wyraz, że zalicza się do tej grupy ludzi, którzy film obejrzeli, znają wcześniejszy dorobek filmowy Cohena, roześmiali się nam nim kilka razy, ale ich nie zachwycił; a nawet wprowadził w lekkie zakłopotanie, jeśli chodzi o jednoznaczną ocenę tego filmu. Właśnie ze względu na typ humoru, jaki reprezentuje.

Jak sami Państwo widzicie reakcje na filmy z Cohenem (i przez niego tworzone) są różne i – jak też wcześniej wspomniałem – uzależnione od kilku czynników. Jeśli zaś chodzi o opinię piszącego te słowa - w tej sytuacji teoretycznie najważniejszą – to niżej podpisany jest na rozdrożu. Bo z jednej strony nie przepada za Cohenowym humorem, ale z drugiej strony owy humor – w przypadku tylko samego „Dyktatora” - jest tak głupi, że aż śmieszny, więc – przyznaje – w pewnym momencie, chociaż zawzięcie bronił się, uległ tej ekranowej głupocie i sam, do spółki z resztą widowni, zaczął śmiać się. No cóż. Najwyraźniej, to jeszcze nie „ten wiek”…

Dominik Nykiel
dominon@interia.pl
 
 
Tagi: dyktator , dominik nykiel , recenzja
Data wprowadzenia: 2012-06-05
 

 Komentarze

 

Recenzja dobra, jak rap McTerminator'a!

Autor: Miś

Data: 2012-06-05 15:17:19

[1] 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Zabicie świętego jelenia
(Thriller Wlk. Brytania, Irlandia)

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi
(Akcja; Przygodowy; S-F USA)

Wojna płci
(Biograficzny; Komedia USA, Wielka Brytania)

Cudowny chłopak (Napisy)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Pasażer
(Thriller USA)

Czarna Pantera (3D, napisy)
(Akcja; S-F USA)

Cudowny chłopak (dubbing)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Syn Królowej Śniegu
(Dramat; Fantasy Polska)

Cudowny chłopak (lektor)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Cudowny chłopak (lektor, mała sala)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Cudowny chłopak (napisy, mała sala)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Syn Królowej Śniegu (mała sala)
(Dramat; Fantasy Polska)

Cudowny chłopak (napisy)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Cudowny chłopak (dubbing, mała sala)
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Cudowny chłopak - Kino Konesera
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Cudowny chłopak (dubbing) - Kino na Temat
(Dramat; Familijny USA, Hongkong)

Czwarta władza (napisy)
(Dramat USA)

Kształt wody (napisy)
(Fantasy USA)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Coco (3D, dubbing)
(Animowany; Familijny USA)

Potworna rodzinka (dubbing)
(Animowany; Komedia Niemcy/Wlk. Brytania)

Pierwsza gwiazdka (dubbing)
(Animowany USA)

Tedi i mapa skarbów (dubbing)
(Animowany Hiszpania)

Syn Królowej Śniegu
(Dramat; Fantasy Polska)

Syn Królowej Śniegu (mała sala)
(Dramat; Fantasy Polska)

Gnomy rozrabiają (dubbing)
(Animowany Kanada)

Gnomy rozrabiają (3D, dubbing)
(Animowany Kanada)

Pszczółka Maja: Miodowe igrzyska (dubbing)
(Animowany; Familijny; Komedia Niemcy)

Gnomy rozrabiają (dubbing, mała sala)
(Animowany Kanada)

Pszczółka Maja: Miodowe igrzyska (dubbing, mała sala)
(Animowany; Familijny; Komedia Niemcy)

Jaskiniowiec (dubbing)
(Animowany; Przygodowy Francja/Wielka Brytania)

Pszczółka Maja: Miodowe igrzyska (dubbing) - Kino na Temat
(Animowany; Familijny; Komedia Niemcy)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: niedziela, 18.02.2018 r.

HELIOS

Czarna Pantera (Dubbing) 10:00, 14:30,
Nowe oblicze Greya (napisy) 11:00, 13:30, 16:00, 18:30, 20:00, 21:00,
Plan B 15:00, 18:00,
Podatek od miłości 13:00, 19:00,

HELIOS Galeria

Czarna Pantera (Dubbing) 10:30, 17:30,
Czarna Pantera (napisy) 14:30, 19:30,
Nowe oblicze Greya (napisy) 11:00, 12:00, 13:30, 14:30, 16:00, 17:00, 18:30, 20:00, 21:00, 22:30,
Plan B 13:15, 18:00,
Podatek od miłości 14:00, 21:00,

MULTIKINO

Cudowny chłopak (dubbing) 10:20, 13:40, 16:10, 18:40,
Czarna Pantera (Dubbing) 10:45, 11:40, 17:20,
Czarna Pantera (napisy) 14:30, 19:15, 20:15,
Czwarta władza (napisy) 15:20, 17:55, 20:30,
Fernando (2D, dubbing) 10:20, 12:10, 17:05,
Gnomy rozrabiają (dubbing) 10:05, 12:05, 14:05,
Kształt wody (napisy) 18:05, 20:45,
Narzeczony na niby 14:20, 19:30,
Nowe oblicze Greya (napisy) 12:55, 15:15, 17:35, 19:00, 20:00, 22:05,
Podatek od miłości 14:50, 17:10, 19:45,

ZORZA

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.