Najnowszy film Jasona Reitmana to zrealizowany przyzwoicie i wywierający bardzo pozytywne wrażenie komediodramat. Reżyserowi udało się zręcznie wymieszać humor z gorzkimi akcentami i stworzyć film z pozoru prosty, dający jednak nietypowe rozwiązania. Brak schematyczności, nudnych uproszczeń czy choćby cukierkowego finału to atuty „W chmurach”, które sprawiają, że bez wątpienia widz może poczuć się usatysfakcjonowany i mile zaskoczony.
Oprócz tego film został nagrodzony 5 Złotymi Globami i dostał 6 nominacji do Oscara (w tym za najlepszy film, dla najlepszego reżysera i dla aktora pierwszoplanowego).
Temat filmu jest na wskroś dzisiejszy. Oto przedstawia problem zwolnień pracowników w firmach, co w czasie kryzysu jest tematem jak najbardziej trafionym. Przy okazji reżyser odkrywa także realia dzisiejszego świata, w którym kontakty międzyludzkie zostały ograniczone do wymiany sms-ów czy połączeń internetowych, nawet w takich sprawach jak koniec związku czy zwolnienie z pracy.
dyst. UIP
Problematyka zwolnień pokazana jest dosyć niekonwencjonalnie, a mianowicie na przykładzie firmy, która zajmuje się wyłącznie usługami usuwania ludzi z pracy w Stanach Zjednoczonych. Jednym z nich jest Ryan Bingham (ujmujący George Clooney), współczesny karierowicz, którego prawdziwym domem są samoloty, a codziennością spakowane idealnie walizki, ponieważ prawie cały rok spędza w tytułowych chmurach. Lata po całym kraju i zwalnia ludzi w korporacjach, których szefowie nie mają odwagi pozbyć się pracowników. Wykorzystuje przy tym fałszywe formułki o pojawiających się dla nich właśnie nowych opcjach. Zawód jest niewdzięczny, ludzie go nienawidzą, a jednak on sam jest zadowolony ze swojego życia, którego sensem jest właśnie praca. Przez chwilę zdaje się że jest on pozbawionym uczuć, chłodnym pracoholikiem-egoistą, którego inni ludzie mało obchodzą, ale czy tak jest w rzeczywistości?
Zagrożeniem dla idealnego życia Ryana okazuje się być młoda, kreatywna asystentka szefa, Natalie, która chce zrewolucjonizować dotychczasowy system pracy, zastępując go rentowniejszymi połączeniami przez internet. Dla Ryana nowe rozwiązania oznaczają przede wszystkim to, że nie musiałby już spędzać większości czasu w roku w powietrzu, ale jak sam to określił mógłby zacząć „nudzić się w domu”.
dyst. UIP
W jego życiu równocześnie pojawia się też inna kobieta, spotkana przypadkowo na lotnisku Alex (Vera Farmiga), która je odmieni i uczyni bogatszym - jednak niekoniecznie będą to, jak to często bywa miłe doświadczenia. Zrozumie on, że w życiu może liczyć się coś więcej niż otrzymanie dożywotniego statusu pasażera, który przeleciał 10 milionów mil, o czym od dawna marzył. Gdy udaje mu się zrealizować to marzenie, niestety przestaje mieć ono dla niego jakiekolwiek znaczenie i traci sens.
W tym filmie można znaleźć sporo interesujących wątków. Mamy tutaj konfrontację młodości z doświadczeniem, w której Ryan jest przewodnikiem Natalie. Mamy lekcję pokory dla Natalie i gorzki zawód z poniesionej porażki dla Ryana. Jest ból rozstania i ból z powodu utraty pracy, oraz trudna umiejętność podejmowania właściwych decyzji, ale chyba najważniejszy jest problem samotnego juppie we współczesnym świecie. Człowieka, który, wprawdzie obudzi się ze snu w którym żyje, ale czy rzeczywiście będzie wtedy „żył długo i szczęśliwie”? Reżyser niekoniecznie zagwarantuje nam szczęśliwie zakończenie, jest jednak duża szansa na zakończenie prawdziwe.
„W chmurach” to film z niepowtarzalnym klimatem, w którym zwykłe sytuacje, zdarzenia czy dialogi stają się niezwykłe, co dodatkowo dopełnia nastrojowa muzyka i bardzo dobre aktorstwo. Tą niepowtarzalność trudno jest obiektywnie wyjaśnić, ale wszyscy, którzy oglądali „Juno” (wcześniejszy film reżysera) na pewno będą wiedzieli w czym tkwi oryginalność tego filmu.
dyst. UIP
Oprócz tego „W chmurach” jest doskonała okazją dla np. George Clooney’ a czy Anny Kendrick do pokazania swoich, bez wątpienia nietuzinkowych talentów aktorskich.
Generalnie rzecz ujmując twórcy filmu (scenariusz na podstawie powieści Waltera Kirna po tym samym tytułem) znakomicie odtworzyli dzisiejsze realia, bez oklepanych schematów pokazali że życie może rozczarować, ale także, że tak naprawdę pomimo tego, że ludzie tracą pracę, ich życie wciąż ma sens, który nadają inne, ważniejsze wartości. Dowodem na to jest podsumowanie filmu. Pokazuje także, że nie zawsze działania „coś kosztem czegoś” się opłacają i przynoszą korzyści, ale że każdy musi prędzej czy później, czy to poprzez utratę pracy czy rozczarowanie w życiu prywatnym poczuć smak porażki, który jednak niekoniecznie może okazać się tragedią życiową.
„W chmurach” dowodzi, że w nieskomplikowany sposób można stworzyć wartościowy, dający do myślenia film, o którym pamięta się dłużej niż pół godziny po wyjściu z kina.