premiera Morderstwo w Orient Expressie

Morderstwo w Orient Expressie
reżyser: Kenneth Branagh | gatunek: Dramat; Kryminał
grają: MULTIKINO

premiera Cicha noc

Cicha noc
reżyser: Piotr Domalewski | gatunek: Obyczajowy
grają: HELIOS

premiera Coco (dubbing)

Coco (dubbing)
reżyser: Lee Unkrich, Adrian Molina | gatunek: Animowany; Familijny
grają: HELIOS

premiera Tom of Finland

Tom of Finland
reżyser: Dome Karukoski | gatunek: Biograficzny; Dramat
grają: HELIOS

premiera Totem

Totem
reżyser: Jakub Charon | gatunek: Dramat; Sensacyjny
grają: MULTIKINO

 

 Recenzje

 
Recenzja: "Joe"
Tak sobie myślę, że byłbym w stanie streścić historię tego filmu w zaledwie trzech zdaniach, a i tak tymi trzema zdaniami powiedziałbym bardzo wiele. Widziałem już sporo podobnych historii, dlatego ta nie jest ani odkrywcza, ani nazbyt skomplikowana. Dość mocno przypomina mi tę z „Gran Torino”, gdzie wiekowy Clint Eastwood bierze pod swoje skrzydła młodego Hmonga i jego rodzinę. Nie jest tak dobra jak dzieło jednego z mistrzów kina, ale ma swoje dwa niepodważalne plusy.

Obłędna atmosfera zdegenerowanej, prowincjonalnej Ameryki, w której krew leje się tak często jak alkohol, a lufy karabinów kopcą tak często jak nieustannie wypalane papierosy, jest tutaj nie do podrobienia. Stanowi też rzadkość, bo przecież przywykliśmy do tego, że Ameryka w filmach jest krainą przepychu i wielkich możliwości. Dlatego kolejna historia mężczyzny, który próbuje uratować życie młodego chłopca przed jego własnym ojcem, jest w tym wydaniu czymś zupełnie innym niż nam się początkowo wydaje. Gdzieś między splunięciem, a pawiem rozmywają się po prostu ideały.

Prawdziwą mocą tego filmu są jednak postacie. Trzy kluczowe osobowości, które sprawiają, że nawet pusta ulica wydaje się być przepełniona ich duchem. To na nich należy się skupić, jak skupia i opiera się cały film „Joe”.

Tye Sheridan jako Gary

Mówiąc o tej postaci, należałoby powiedzieć na wstępie o aktorze. Ten chłopak, który dosłownie kilka dni temu obchodził swoje 18 urodziny, jest po prostu bezbłędny. Jego łobuzerski wygląd w połączeniu z inteligentnym spojrzeniem oraz ewidentnym talentem aktorskim, każą myśleć, że może on zrobić doprawdy wielką filmową karierę. Zdążył się już pokazać z bardzo dobrej strony w „Drzewie życia” i „Uciekinierze”. W „Joe” ma rolę o wiele dojrzalszą i też wypada tutaj bardzo przekonująco. Jego bohater to chłopiec z biednej i jednocześnie patologicznej rodziny, którą tak naprawdę sam stara się utrzymać. Matka jest trochę nieobecna, siostra od jakiegoś czasu zamknęła się w sobie i w ogóle nie mówi, a ojciec alkoholik na domiar złego wyżywa się na nim fizycznie, zabierając mu w dodatku pieniądze, które ten ciężką pracą stara się odłożyć. Urok tej postaci polega na tym, że ma ona wielkie marzenia i piękne intencje, ale jednocześnie bardzo twardo stąpa po ziemi i wie, czym pachnie (albo raczej śmierdzi) życie. To taki chłopak, który chciałby, żeby jego rodzina była szczęśliwa i w obronie tego potrafi zagryźć zęby, przełknąć krew z rozbitej wargi i pokiereszować dużo starszego i większego od siebie osobnika. Gary potrzebuje jednak wsparcia. Na tę chwilę, ale także w życiu. Jest postacią, która szuka wzorca.

Gary Poulter jako Wade (G-Daawg)

Wzorcem na pewno nie jest niedobry ojciec i alkoholik, w którego rolę wcielił się Gary Poulter. I znów na start słowo o samym aktorze, bo jest to wręcz ewenement na szeroką skalę. Otóż Gary Poulter to naturszczyk, który nigdy nie miał żadnego kontaktu z aktorstwem. Więcej, w życiu prywatnym był osobą, która miała niejeden występek na karku, nie stronił od alkoholu i był bezdomnym. Ten wzięty z ulicy człowiek, który marzył o tym, by kiedyś zagrać w filmie nie potrzebował nawet charakteryzacji. Mówi się, że kiedy pierwszego dnia zdjęć podszedł do charakteryzatorki zapytać, kiedy jego kolej, ta zmierzyła go wzrokiem i powiedziała, że jest OK. Dodam jeszcze, że w jego twarzy, zupełnie naturalnie widać… zło. Ma przerażające spojrzenie człowieka szalonego i nie czującego przed niczym strachu. To bezwzględnie czarny charakter, który jest w stanie sprzedać swoje dziecko albo zabić za butelkę wódki. Jednak w gruncie rzeczy jego osobowość jest trudna do zdefiniowania, pomimo, że on sam jest przecież esencją zła, czyli czymś zupełnie jednoznacznym i skrajnym. Wade jest trochę jak anioł śmierci, który sieje zniszczenie, ale jednocześnie jest jakby nietykalny. Potrafi, nawet w obliczu śmierci, z bliskiej odległości i bez krzty przerażenia popatrzeć przeciwnikowi w oczy, tak, jakby był pewny, że nic mu za to nie grozi (a przecież jest już stary i pokrzywiony jak podeptany pet). Miejscami przypomina obserwatora, który czai się tylko na okazję, żeby kogoś skrzywdzić. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kiedy i z jakich powodów zaatakuje. A bywa przecież i zupełnie opanowany. Specyficzny rys tej mrocznej postaci podkreśla fakt, że w kilka miesięcy po nakręceniu zdjęć do tego filmu Gary Poulter zmarł. Nadal jako bezdomny. Podobno utopił się po pijaku.

Nicolas Cage jako Joe

Jak łatwo można przypuszczać to postać, która stanie gdzieś między Garym a Wadem. Jednak to niekoniecznie postać, która będzie w stanie wykonać zdecydowany krok w którąkolwiek ze stron. Tytułowy „Joe” jest człowiekiem, który wyłania się z miejsca, w którym mieszka i jednocześnie idealnie z nim komponuje. To człowiek z przeszłością, która nieustannie rzutuje na jego obecny charakter. W Joe widać odwagę, ale i lęk, widać, że chciałby ułożyć sobie życie, ale jego nawyki i w jakimś stopniu zepsucie trzymają go w sidłach nieprawości. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, co zdefiniowało go przed laty; ma ewidentną traumę na punkcie policji i wcale nie chodzi o to, że stawia jej usilnie opór, tylko jej obecność sprawia, że zaczyna zachowywać się irracjonalnie i bez przerwy popada w tarapaty. W pewnym momencie widać, że chciałby zastąpić Gary’emu ojca, ale tak naprawdę brakuje mu ojcowskich cech. Próbuje, ale skutek bywa różny. Na pewno jednak zdobywa szacunek i sympatię młodego człowieka. Choć nie jest to najciekawsza i najlepiej zagrana postać tego filmu (pomimo, że tytułowa), to jednak bardzo ciekawa ze względu na nieprecyzyjny charakter. Joe jest też trochę jak jego samochód, który chciałby ofiarować chłopakowi, po to by ten mógł uciec nim do lepszego świata – niby jeździ, ale nie wiadomo czy dojedzie do celu. Jadąc nim, często też można zgubić odpowiedni kierunek.

Konfrontacja tych trzech postaci i ich osobowości jest kluczowa dla filmu Davida Gordona Greena. I choć każda z nich jest w jakiś sposób łatwa do opisania, to już niekoniecznie prosta do ostatecznego wytłumaczenia. Zupełnie jak jedna z ostatnich kwestii tego filmu, w której jeden z bohaterów pyta drugiego: „Czy jesteś moim przyjacielem?”. Proszę zgadnąć, kto pyta kogo.
Ocena: 8/10
Rafał Kaplita

Tagi: recenzja , Joe , Rafał Kaplita
Data wprowadzenia: 2014-10-20
 

 Komentarze

 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Kingsman: Złoty krąg
(Akcja; Komedia USA, Wielka Brytania)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali (mała sala)
(Dramat Polska)

Kino Konesera: Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: piątek, 24.11.2017 r.

HELIOS

Cicha noc 12:30, 19:30,
Coco (dubbing) 10:15, 15:45, 18:00,
Listy do M. 3 09:30, 12:45, 15:30, 18:30, 21:00,
Najlepszy 10:00, 17:00, 20:15,
Tarapaty 10:00,

HELIOS Galeria

Cicha noc 13:30, 18:45, 21:00,
Coco (3D, dubbing) 11:00, 13:45,
Coco (dubbing) 10:00, 11:30, 13:00, 15:45, 18:30,
Listy do M. 3 09:00, 10:30, 13:00, 15:30, 16:30, 18:00, 20:30, 21:15,
Morderstwo w Orient Expressie 14:15, 16:00, 20:00,
Najlepszy 14:15, 17:00, 19:30, 22:00,

MULTIKINO

Botoks 22:20,
Cicha noc 13:00, 15:25, 17:50, 20:15, 22:30,
Coco (3D, dubbing) 11:50, 14:35,
Coco (dubbing) 10:05, 11:00, 12:50, 13:45, 15:35, 17:20, 18:20,
Emotki. Film (dubbing) 10:20, 11:20,
Liga Sprawiedliwości (napisy) 12:35, 17:55, 20:30,
Listy do M. 3 10:10, 12:15, 13:30, 15:00, 15:55, 16:30, 17:30, 18:30, 19:00, 19:30, 20:05, 20:55, 21:30, 21:55, 22:30,
Morderstwo w Orient Expressie 12:40, 15:10, 17:40, 20:10,
Najlepszy 12:30, 14:40, 17:05, 19:55,

ZORZA

Cicha noc 12:00, 20:50,
Listy do M. 3 14:00,
Najlepszy 18:40,

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.