premiera Geostorm (Napisy)

Geostorm (Napisy)
reżyser: Dean Devlin | gatunek: Akcja; S-F
grają: MULTIKINO

premiera Pomiędzy nami góry (Napisy)

Pomiędzy nami góry (Napisy)
reżyser: Hany Abu-Assad | gatunek: Dramat; Romans
grają: MULTIKINO

premiera Człowiek z magicznym pudełkiem

Człowiek z magicznym pudełkiem
reżyser: Bodo Kox | gatunek: Komedia
grają: MULTIKINO

premiera Ach śpij kochanie

Ach śpij kochanie
reżyser: Krzysztof Lang | gatunek: Romans
grają: HELIOS MULTIKINO

premiera Potworna rodzinka (dubbing)

Potworna rodzinka (dubbing)
reżyser: Holger Tappe | gatunek: Animowany; Komedia
grają: HELIOS

 

 Recenzje

 
Recenzja. "Lincoln"
Już na wstępie uprzedzam, że Steven Spielberg to jeden z moich ulubionych reżyserów (pierwszy film, jaki obejrzałem w kinie, mając zaledwie kilka lat, to był „E.T” - właśnie film Spielberga), więc moja recenzja „Lincolna” będzie bardzo subiektywna, bo napisana przez pryzmat podziwu dla tego nieustającego w swej działalności filmowca (od wielu lat nazywanego „cudownym dzieckiem Hollywoodu”) i przedsiębiorcy w jednym. Bo Spielberg nie tylko potrafi robić i robi filmy, które przyciągają do kin tłumy, ale jeszcze wie, jak je sprzedać: stąd zarabia na nich krocie, a także na tych filmach, w których produkcje jest zaangażowany. To z kolei sprawia, że często są one nominowane w wielu kategoriach do Oscarów i też często tę nagrodę/nagrody dostają. W tym, oczywiście, za reżyserię i dla najlepszego filmu. I tak kręci się owa wielka filmowa machina.

A co my-widzowie z tego mamy? Przede wszystkim gwarantowaną satysfakcję, która przejawia się w tym, że ilekroć byśmy nie oglądali jakiegokolwiek filmu wychodzącego spod ręki i oka tego reżysera (np. „Szeregowca Ryana”, „Listę Schindlera” czy „Szczęki”, bo akurat ten przebój lat 70. pokazywała ostatnimi czasy po raz kolejny telewizja), to zawsze oglądamy je z takim zaangażowaniem, jakby to był nasz pierwszy raz. Nie są to więc produkty jednorazowego użytku. (Tych, którzy chcą dowiedzieć się, co sprawia, że każdy film Spielberga „działa-jak-działa”, odsyłam do książki Warrena Bucklanda „Reżyseria: Steven Spielberg. Warsztat filmowy we współczesnych Hollywood”).

I takim produktem też nie jest „Lincoln” – swoją drogą – film z dwunastoma nominacjami do Oscara. Bo nawet jeśli w nosie mamy historię, nawet w Kinie (szczególnie jeśli dotyczy ona innego narodu), to nie można pominąć tej propozycji. Chociażby ze względu na tytułową kreację Daniela Day-Lewisa (nominacja za tę rolę do Oscara), który jako Lincoln całkowicie skupia na sobie uwagę. Co tam 13. poprawka (czyli zapis w Konstytucji dotyczący zniesienia niewolnictwa), o którą prezydent walczy (często półlegalnymi metodami) przez cały film, i całe to historyczne, amerykańskie tło. Najważniejsze jest to, w jaki sposób Lewis (i reżyser) pokazuje swojego bohatera. A pokazuje go bardzo „pomnikowo” – ale w bardzo pozytywnym i ludzkim tego słowa znaczeniu. Spora w tym też zasługa operatora – naszego rodaka, Janusza Kamińskiego (od lat już stałego współpracownika Spielberga). Chodzi nie tylko o samą posturę Lincolna (wysoki, chudy i przygarbiony, poruszający się wolno i tak też mówiący; często filmowany w cieniu, a w zbliżeniach wyglądający na nieco „przykurzonego”), ale również jego postawę jako człowieka, męża, ojca i przede wszystkim prezydenta Stanów Zjednoczonych, którego charyzma jest wpisana w każdy pokazujący go kadr. Lincoln według Lewisa i Spielberga swoją wielkość i charyzmę czerpie z tego, jaki jest. A jest ciepłym, mądrym, rozsądnym, stoicko spokojnym, opanowanym i pewnym siebie człowiekiem, posiadającym określony cel i twardo do tego celu dążącym, który pozwala sobie na wesołe anegdotki, ilustrujące lub komentujące daną sytuację. A nade wszystko jest mężem stanu, który myśli o swoim narodzie i jego przyszłości. Stąd ta „ludzka pomnikowość”, na którą tak przyjemnie się patrzy i od której tak ciężko oderwać oczy. Bo to, co zrobił Lewis ze swoją rolą, to majstersztyk.

Nie oznacza to, że tylko rola Lewisa zasługuje w filmie na uwagę i jest jego najmocniejszą stroną. Nie mniej ciekawa jest również fabuła osnuta wokół toczącej się wojny secesyjnej (tę widać tu najmniej, bo nie ona jest najważniejsza), prób doprowadzenia do jej zakończenia, a przede wszystkim wokół sporów (zwolenników i przeciwników) wprowadzenia 13. poprawki. Te, rozgrywają w Kongresie (zresztą spora część filmu rozgrywa się w pomieszczeniach), ogląda się z zainteresowaniem godnym najlepszym dramatów sądowych. Panowie wygłaszają mowy, kłócą się, a nawet inteligentnie wzajemnie obrażają, posługując się słownictwem, którego dzisiaj człowiek już nie usłyszy. Tutaj prym wiedzie Stevens, drugoplanowy bohater, brawurowo zagrany przez Tommy’ego Lee Jonesa. A gdzieś pomiędzy tym wszystkim oglądamy przekupstwo, intrygi i załatwianie ciepłych posadek, by 13. poprawka mogła wejść w życie.

„Lincoln” to pozycja filmowa godna uwagi, skupienia i podziwu. Nawet jeśli pojawiają się w niej dłużyzny (w pierwszej połowie; poza tym film trwa dwie i pół godziny), to i tak, jak zwykle, jest to kino sprawnie zrobione przez Spielberga, które robi wrażenie nawet na nastoletnich widzach. I być może też zaciekawi ich historią. Szkoda, że nie naszą. Bo chociaż nasza historia jest nie mniej ciekawa, to niestety brakuje nam twórców filmowych, którzy tak jak Spielberg potrafiliby inteligentnie i sprawnie połączyć kino historyczne z kinem rozrywkowym. Na razie więc pozostaje nam cudze chwalić, bo swego nie mamy.

Dominik Nykiel
dominon@interia.pl
recenzja , Dominik Nykiel , Lincoln ,
Data wprowadzenia: 2013-02-18
 

 Komentarze

 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Kingsman: Złoty krąg
(Akcja; Komedia USA, Wielka Brytania)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali (mała sala)
(Dramat Polska)

Kino Konesera: Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: niedziela, 22.10.2017 r.

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.