premiera 24 godziny po śmierci

24 godziny po śmierci
reżyser: Brian Smrz | gatunek: Thriller
grają: HELIOS

premiera Wojna płci

Wojna płci
reżyser: Jonathan Dayton, Valerie Faris | gatunek: Biograficzny; Komedia
grają: MULTIKINO

 

 Recenzje

 
Recenzja: "Szybcy i wściekli 7"
O „Szybkich i wściekłych” łatwiej już powoli mówić jak o pewnego rodzaju trwającej historii, aniżeli osobnym utworze filmowym. Kolejna część amerykańskiego przeboju niesie za sobą dokładnie to, czego się po niej spodziewamy. Nie zaskakuje, lecz zaspokaja potrzeby widzów, którzy znają serię.

Ostatnia jak na razie część nie ma już wiele wspólnego z tym, co niosły za sobą początkowe. Pierwszy film z serii – „Szybcy i wściekli” był pomieszaniem policyjnej intrygi z wyścigami samochodowymi. Policjant (Paul Walker) chcąc zdemaskować gang samochodowy „wpełzał” między jego członków, a następnie lądował w niezręcznej i niejednoznacznej moralnie sytuacji (zupełnie jak w „Donnie Brasco”). Oczywiście najświatlejszym punktem tamtego filmu były pojedynki samochodowe, jak i same „maszyny” – niezwykłej urody okazy, na które patrzyło się wcale mniej chętnie niż ocierające się o ich karoserie dziewczyny. Niestety, jak to często bywa, sukces części pierwszej stanowił swego rodzaju brzemię dla części kolejnych. A te zaczęły się skupiać w znacznej mierze tylko na wyścigach samochodowych, co z kolei z każdym kolejnym filmem robiło się coraz bardziej nudne i banalne. Apogeum kiepskości stanowiła część trzecia - „Tokyo Drift”. Kolejna, czwarta, była już swego rodzaju ocknięciem się, natomiast piąta ewidentnie dała serii drugi oddech. I właśnie od części piątej „Szybcy…” są filmem innym od poprzednich i zarazem dającym widzowi to wszystko najlepsze, co można wykrzesać z tego typu historii.

„Szybcy i wściekli 7” z sukcesem podtrzymują nową, ciekawą formułę serii, opierającą się na połączeniu wyczynowego kina akcji, dowcipu, „twardych gadek” z rozszerzoną funkcją pojazdów czterokołowych (w filmie tym samochody nawet „skaczą” na spadochronach). To aktualnie coś pomiędzy „Bondem…”, „Mission Impossible” i „Avengersami”, z taką tylko różnicą, że Rodzinka, jaką tworzą bohaterowie „Szybkich…” nakopałaby Ultronowi dużo lepiej niż Avengersi. Gołymi rękami. Podczas jazdy na dwóch kółkach nad krawędzią. Absolutnie bez trzymanki. I można temu filmowi zarzucać, że kompletnie zapomniał o obowiązujących prawach fizyki, że jest nieprawdopodobnie nieprawdopdobny, że scena, w której Dwayne Johnson napinając muskuły rozbija gips na swojej ręce jest jedynie drobnym dziwactwem na tle tego, co dzieje się wcześniej i później. Jednak to wszystko jest absolutnie efektowne, nowatorskie i mimo wszystko zapierające dech w piersiach. I człowiek macha na te wszystkie nieścisłości ręką, o przecież wie, że się dobrze bawi.

W fabułę „Szybkich…” nie będę się wdawał, jednak podkreślę to, co było dla powstania filmu bardzo przykre i zarazem kłopotliwe. Śmierć Paula Walkera pomieszała szyki twórcom. Walker zginął w trakcie trwania zdjęć do filmu, co zachwiało produkcją i wymusiło zastanowienie nad tym co dalej z serią. W końcu to jeden z jej głównych bohaterów. Przy pomocy młodszych braci aktora i, przede wszystkim, techniki komputerowej film został ukończony i już teraz wiadomo, że raczej powstanie kolejna część „Szybkich…”. Natomiast filmowe pożegnanie gwiazdy było jednym z piękniejszych jakie widziałem. Szczerze mówiąc – trudniej wyobrazić sobie bardziej eleganckie, z pomysłem i odpowiednią cześcią.

Rafał Kaplita
Ocena: 8/10

Tagi: Szybcy i wściekli 7 , recenzja , Rafał Kaplita
Data wprowadzenia: 2015-04-15
 

 Komentarze

 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Kingsman: Złoty krąg
(Akcja; Komedia USA, Wielka Brytania)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali (mała sala)
(Dramat Polska)

Kino Konesera: Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: wtorek, 12.12.2017 r.

HELIOS

Cicha noc 19:30, 21:45,
Coco (dubbing) 09:30, 11:30, 16:00, 18:00,
Listy do M. 3 10:00, 21:30,
Mikołaj i spółka 12:30, 15:15,
Morderstwo w Orient Expressie 09:00, 19:00, 21:30,
Najlepszy 15:30, 20:30,
Pierwsza gwiazdka (dubbing) 09:45, 12:00, 14:00, 17:30,

HELIOS Galeria

Cicha noc 19:00, 21:45,
Coco (dubbing) 09:00, 13:30, 16:00, 18:00,
Listy do M. 3 09:00, 13:00, 15:30, 18:30, 21:00,
Mikołaj i spółka 10:45, 14:15, 17:00,
Morderstwo w Orient Expressie 10:15, 17:45, 21:15,
Najlepszy 11:45, 15:15, 20:30,

MULTIKINO

Cicha noc 21:45,
Co wiecie o swoich dziadkach? 10:10, 15:50, 22:10,
Coco (dubbing) 12:30, 14:30, 16:00,
Listy do M. 3 14:40, 15:40, 17:05, 18:05, 19:30, 20:30, 21:55,
Mikołaj i spółka 10:00, 13:40, 15:15, 17:45,
Morderstwo w Orient Expressie 12:50, 15:20, 17:50, 20:20,
Na karuzeli życia 13:30, 20:10,
Najlepszy 11:05, 17:20, 19:45,
Pierwsza gwiazdka (dubbing) 09:30, 11:00, 12:20, 13:00, 15:00, 17:00,
Wojna płci 18:00, 20:40,

ZORZA

Bikini Blue 18:00,
Wojna płci 20:00,

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.