premiera Morderstwo w Orient Expressie

Morderstwo w Orient Expressie
reżyser: Kenneth Branagh | gatunek: Dramat; Kryminał
grają: MULTIKINO

premiera Cicha noc

Cicha noc
reżyser: Piotr Domalewski | gatunek: Obyczajowy
grają: HELIOS

premiera Coco (dubbing)

Coco (dubbing)
reżyser: Lee Unkrich, Adrian Molina | gatunek: Animowany; Familijny
grają: HELIOS

premiera Tom of Finland

Tom of Finland
reżyser: Dome Karukoski | gatunek: Biograficzny; Dramat
grają: HELIOS

premiera Totem

Totem
reżyser: Jakub Charon | gatunek: Dramat; Sensacyjny
grają: MULTIKINO

 

 Recenzje

 
Recenzja "Wołyń"
Kolejna polska, filmowa premiera w tym roku, w której pokładałem nadzieję. Taką czysto filmową nadzieję związaną z tym, że pójdę do kina i nie rozczaruję się, i nie będę czuł zażenowania. I nie rozczarowałem się. I nie czuję zażenowania. Na pewno nie samym filmem. Za to czuję wielkie zażenowanie (i czułem je też przed obejrzeniem „Wołynia”) związane z tym, że na tak ważny, niezwykły i niebanalny film Wojciech Smarzowski musiał prosić ludzi o pieniądze, by móc go skończyć. Ciężko mi to zrozumieć. Bo na filmowe gnioty i badziewia, które obrażają inteligencję widzów, a które powstają w regularnych odstępach czasu, trwoni się ogromne kwoty (szczególnie na ich promocję), a nie ma/nie było na kino wartościowe, które zmusza do refleksji, a przede wszystkim do zainteresowania się konkretnym tematem rzezi wołyńskiej: do zgłębiania go, do poczytania, co napisano o nim do tej pory, wysłuchania relacji świadków i uczestników, i ostatecznie – do przedyskutowania go. Nie było więc pieniędzy na film, który z założenia przyciągnąłby tłumy do kin. I już widać, że przyciąga…

Smarzowski podjął się trudnego, drażliwego i przemilczanego tematu. Bo się nie bał, bo go to ciekawiło i wynikało z potrzeby realizacji kina historycznego. Ale zrobił to z perspektywy filmowca, a nie historyka. Co też często podkreśla w wywiadach. Inspirował się przy tym „Nienawiścią” – zbiorem krótkich opowiadań Stanisława Srokowskiego, pisanych z perspektywy ośmioletniego chłopca, którym wówczas, gdy rozgrywał się dramat ludzi na polskich Kresach, był ich autor. Żeby ta historia była w miarę „strawna”, osunął ją wokół miłości między dwojgiem młodych ludzi – Polką (Zosią) a Ukraińcem (Petrem). Ale to uczucie szybko zostaje stłamszone i ostatecznie zabite przez ludzką nienawiść i uprzedzenia. Nie jest to więc film o uczuciu. Jak niektórzy zakładali i spodziewali się. Szybko się o tym uczuciu zapomina w trakcie seansu. Bo im dalej w fabułę, tym bardziej ona gęstnieje, bardziej staje się emocjonalna i niepokojąca. A kotłujące się emocje wynikają głównie z umiejętnego stopniowania napięcia, które jest wynikiem oczekiwania na nieuniknione. Nieuniknione przychodzi. Ale zanim przyjdzie na wszystko patrzymy (od samego początku, do samego końca) z perspektywy wspomnianej bohaterki, pięknej, młodej i pełnej energii Zosi, granej przekonująco przez Michalinę Łabacz - rozpoczynającą dopiero karierę aktorską, a wyłonioną spośród 200 innych dziewcząt. To na niej reżyser skupia prawie całą uwagę i pokazuje (i o tym jest to film), jak ludzkie bestialstwo potrafi destrukcyjnie wpłynąć na drugiego człowieka. Jak potrafi w nim zabić nie tylko uczucia, ale i chęć do życia. I właśnie ta zmiana, wypisywana stopniowo na twarzy i zachowaniu Zosi, jest tym, co najbardziej boli w filmie i wywołuje – przynajmniej u mnie -  największe emocje. To, jak próbuje ona przetrwać i jednocześnie ocalić swoje dziecko. I jak to wszystko się kończy…

Nie czuję, nie odbieram tego tak, że „Wołyń” powstał po to, aby bezsensownie epatować przemocą, by epatować okrutnością scen. Ale według mnie nie da się/nie można było zrobić filmu o rzezi wołyńskiej bez zobrazowania na ekranie słowa rzeź. Tym bardziej, że Ukraińcy dopuszczali się dosłownego bestialstwa. I Smarzowskiemu udało się to wyważyć. Nie skupia się jednak na detalu. Nie epatuje przemocą poprzez wydłużanie scen, ale pokazuje rozmiar ludzkiego bestialstwa. Dlatego jest kilka ujęć, które to przedstawiają – w trakcie mordowania (te ujęcia są na szczęście krótkie) i już po  nim (te ujęcia są już nieco dłuższe). Wygląda to wszystko jednak realistycznie i ma to wpływ na emocjonalny odbiór filmu.

Co się zaś tyczy ukazania kwestii polsko-ukraińskiej i ukraińsko-polskiej, to od samego początku (od scen ślubu i wesela) wyraźnie wyczuwa się napięcie, które tylko wzrasta, a swój finał ma we wspomnianym wcześniej ludobójstwie. Jak wspomniałem na początku, nie jest to film z perspektywy ani historyka, ani tym bardziej polityka. Bo kwestie, o których film opowiada, są też w końcu kwestiami również politycznymi. Myślę jednak, że reżyser wyważył „Wołyń”, ale nie na zasadzie bycia ostrożnym, politycznie poprawnym, czy czymś w tym rodzaju. On po prostu, jak to on ma w swoim filmowym zwyczaju, nazwał/pokazał sprawy po imieniu. Uczciwie, jak zwykły człowiek, który w pełni zdaje sobie sprawę z tego, co się w tamtych czasach wydarzyło, jak to wyglądało i przede wszystkim, czym było spowodowane.

Są tacy, którzy już twierdzą, że „Wołyń” jest najsłabszym filmem Smarzowskiego. Ocenę filmu, oczywiście, pozostawiam każdemu indywidualnie. Bo każdy pewnie inaczej go odbierze. I nie chodzi tu tylko o stopień emocji. W każdym razie zdecydowanie na pewno jest to film Smarzowskiego inny od tych, które do tej pory zrobił.  Natomiast w trakcie seansu zrozumiałem, co reżyser miał na myśli mówiąc, że jest to jego najtrudniejszy film. Mogę tylko powiedzieć: Szanowny Panie Smarzowski! Było warto!
Dominik Nykiel
 
Tagi: recenzja , Wołyń , Dominik Nykiel
Data wprowadzenia: 2016-10-10
 

 Komentarze

 
Twój podpis
Treść:
Tylko zalogowani użytkownicy
mogą dodawać komentarze. Zaloguj się

Portal resinet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

 Zapowiedzi

 Reklama

 Recenzje

 Resinet poleca

Kingsman: Złoty krąg
(Akcja; Komedia USA, Wielka Brytania)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

Ptaki śpiewają w Kigali (mała sala)
(Dramat Polska)

Kino Konesera: Ptaki śpiewają w Kigali
(Dramat Polska)

 Dla dzieci

Tarapaty
(Familijny; Przygodowy Polska)

Lego Ninjago
(Animowany; Bajka Dania USA)

Lego Ninjago (mała sala)
(Animowany; Bajka Dania USA)

 Filmoteka

 Warto zobaczyć

Sprawdź aktualny repertuar kin

 Konkursy

Chwilowo brak konkursów

 Dzisiaj w kinach: sobota, 25.11.2017 r.

HELIOS

Cicha noc 12:30, 19:30,
Coco (dubbing) 10:15, 15:45, 18:00,
Listy do M. 3 10:00, 12:45, 15:30, 18:30, 21:00,
Morderstwo w Orient Expressie 14:15, 15:10, 17:40, 20:10, 20:45,
Najlepszy 10:00, 17:00, 20:15,

HELIOS Galeria

Cicha noc 13:30, 18:45, 21:00,
Coco (3D, dubbing) 11:00, 13:45,
Coco (dubbing) 10:15, 13:00, 14:45, 15:45, 18:30,
Listy do M. 3 10:30, 15:30, 17:30, 18:00, 20:30, 21:15,
Morderstwo w Orient Expressie 12:00, 16:00, 20:00,
Najlepszy 14:15, 17:00, 19:30, 22:00,

MULTIKINO

Botoks 19:30,
Cicha noc 13:00, 15:25, 17:50, 20:15, 22:30,
Coco (3D, dubbing) 11:50, 14:35,
Coco (dubbing) 10:05, 11:00, 12:50, 13:45, 15:35, 17:20, 18:20,
Emotki. Film (dubbing) 10:20, 13:00,
Liga Sprawiedliwości (napisy) 12:35, 17:55, 20:30, 22:25,
Listy do M. 3 10:30, 12:30, 15:00, 15:55, 16:30, 17:30, 18:30, 19:00, 20:05, 20:55, 21:30, 22:30,
Najlepszy 12:15, 14:40, 17:05, 19:55, 22:20,

ZORZA

Cicha noc 12:20,
Coco (dubbing) 10:00, 17:20,
Najlepszy 14:00, 19:20,

 Ostatnio dodane

 Promocje kin

 Kontakt

Rzeszowski Portal Informacyjny resinet.pl

tel.  017 85 06 396
fax. 017 85 06 397

e-mail: kina@resinet.pl

Tutaj znajdziesz nasze pełne dane kontaktowe.